| Digital Art / Drawings & Paintings / People / Fantasy | ©2012-2013 ~szarosen |
The Journal Portal
Browse Journals |
Polls |
deviantART [dee·vee·un'nt·ART]
Keep in Touch!
|
Deviousness |
...dzięki ;u;
No ale największe zaskoczenie to płynność z jaką udało Ci się przeskoczyć z komiksowych twarzy w bardziej realistycznym kierunku. Żadnych dzikich mieszańców typu realistyczne usta/mangowe oczy -- u Ciebie konsekwentnie każdy element stracił wymiar symboliczny na rzecz zaobserwowanych form.
Faktycznie trochę tchnie plasteliną i to głównie z powodu kremowo-beżowej skóry + sugestii jednolitej miękkości i faktury wszystkich materiałów.
Skóra jako odkrojony płat wierzchni jest właściwie bardzo mętna, mleczno-transparentna, trochę jak alabaster czy inne półprzejrzyste masy. Dopiero wszystko pod spodem zaczyna posiadać swoją barwę lokalną (różowe mięsko, zielonkawo-niebieskie żyłki, biel kostki itd.). Przyłóż sobie kiedyś dłoń pod intensywne źródło światła i zwróć uwagę na czerwony kontur który się pojawi wokół palców- to są właśnie promienie które przechodząc przez skórę odbijają się we wszystkich kierunkach od elementów anatomicznych i przejmując ich kolor wyłażą z powrotem na zewnątrz. Jednocześnie część promieni odbije się od powierzchni skóry zanim przeniknie do środka (bo PÓŁtransparentność) -- tyczy się to zwłaszcza promieni padających w okolicach kąta prostego na ciało oraz słabego światła odbitego już od jakiegoś obiektu które rozświetla cienie na skórze.
Dlatego właśnie skóra może mieć każdy kolor (i jest taka dziadowsko trudna).
Druga rzecz to faktury - u Ciebie wszystkie są jednolite, a wystarczyłoby nadać np. spodniom nieco szorstkości (np. robiąc z nich sztruksy albo po prostu malując innym, nieokrągłym pędzlem i to by wystarczyło) czy sukience nadać nieco półprzejrzystości czy zdefiniować azali to falbanka na dole czy też miały być piórka. Na szelkach brakuje guzików, które mogłoby poprzez nadanie im blików światła sugerować twardy plastik. Wiesz, w sumie takie duperele, ale bez nich rysunki dużo tracą.
PS - Jak nie chciałaś malować palców u stóp to wystarczyły by skarpetki czy buty, a nie takie płetwy im zostawiać...
(a właśnie, bestian w wersji przystojnej: [link] <d)
@ link --> o;;O
ale to nie jest Bestian ;_; no taki no nie no, kurczę, zbyt idealny
"...sugestii jednolitej miękkości i faktury wszystkich materiałów" jak to rysowałam to zdawałam sobie z tego sprawę, ale nie wiedziałam jak to zmienić Q_Q tzn myślałam żeby do ciuchów dodać tekstury po prostu, ale to trochę oszustwo
o tej skórze to będę musiała przeanalizować na trzeźwo, a nie teraz jak jestem po zajęciach sorry, bo nie wszystko łapię x_x aczkolwiek dzięki za rady, Twoje komentarze mi bardzo dużo dają (serio <3 od nikogo się tyle nie nauczę)
no właśnie faktury, wiem ale nie umiem, ale następnym razem spróbuję :>>> chyba załapię w końcu to
hahaha te palce u stóp ;vvv; *chowa się* ocenzuruję je czymś (a tak serio to siedziałam nad tym rysunkiem za długo jak na moje nerwy, a i tak powinnam dwa razy tyle i zdaję sobie z tego sprawę Q_Q)
dzięki raz jeszcze~ chcesz to Ci podeślę secret santa luridowe, nieźle się przy nim bawiłam, ale mogę zamieścić dopiero w wigilię <d
W teorii faktura zaczyna istnieć dopiero w parze z światłocieniem. [link]
W praktyce różnice fakturowe najłatwiej uzyskasz eksperymentując z różnymi pędzlami.